Rocco:
– JESTEM TAKA GŁODNA! – Jej piskliwe warczenie sprawiło, że wszyscy cofnęliśmy się o krok. Aurelia natychmiast podbiegła i wcisnęła w jej usta torebkę z krwią; usta Briar przyssały się do plastikowego pojemnika niczym wąż wbijający kły w swoją ofiarę.
– Spokojnie, dziewczynko. Nasycimy twój głód. – Pochyliłem się z figlarnym uśmieszkiem, gdy jej wirujące karmazyny spoczęły na mnie z warcz
















