*****Perspektywa Rose*****
Gdy siedzę w swoim pokoju, wciąż całkowicie wstrząśnięta i zdenerwowana, słyszę ciche pukanie do drzwi.
Ocieram łzy i próbuję się opanować, zanim wołam ciche: „Proszę”, myśląc, że to bez wątpienia znowu Ruth.
Drzwi się otwierają i ku mojemu zaskoczeniu, to sam Alfa. Jego wyraz twarzy jest pełen troski, gdy wchodzi do środka i zamyka za sobą drzwi.
– Rose, wszystko w porz
















