*****Perspektywa Rose*****
— Na litość boską, złotko! Wyglądasz, jakbyś zobaczyła ducha! — zachichotała Seraphina, a mężczyzna, Tarrick, dołączył do jakiegokolwiek humoru, który zdawali się znajdować w mojej obecnej sytuacji.
Oni nie mogą być moimi rodzicami...
Nie mogą być...
Nie wierzę im! Może próbują się mną bawić?
Ale fakt, że nigdy nie poznałam moich rodziców, przerażał mnie. Istniała w rzec
















