*****Punkt widzenia Ashtona*****
Krew wrze mi w żyłach... mój gniew narasta, gdy nie pragnę niczego więcej, jak tylko wlec bezwładne ciało Derricka po wielkiej sali – uwalniając świat wilków od jego obecności.
Ludzie nie ważyli się teraz na mnie gapić, wyczuwając zmianę w moim nastroju, gdy pędziłem z powrotem do naszego stolika – z obiema kobietami podążającymi tuż za mną.
Nie było ich o wiele za
















