*****Punkt widzenia Ashtona*****
W końcu nadszedł dzień naszej podróży na doroczny bal Alfy Jacobsa, a ekscytacja w naszym domu stada była niemal namacalna. Stałem w swoim biurze, przeglądając ostateczną listę kontrolną przed wyjazdem. Garnitury, są. Suknie, są. Walizki, są. Dodatki, są. Ustalenia dotyczące ochrony, są.
Wszystko wydawało się być w porządku...
Nie mogłem powstrzymać mieszanki nie
















