*****Punkt widzenia Ashtona******
Pociąg zwolnił i zatrzymał się, gdy dotarliśmy do terytorium watahy Jacoba. Zgiełk stacji ucichł, gdy przygotowywaliśmy się do wysiadania.
Wstałem, aby otworzyć drzwi i zerknąłem na Rose. Oddychała miarowo, a na jej twarzy malował się spokój snu.
Nie miałem serca jej budzić, więc zamiast tego wziąłem ją pewnie w ramiona. Jej zmęczenie było ewidentne; mruknęła coś
















