*****Punkt widzenia Ashtona*****
2 dni później...
Minęły dwa dni od zniknięcia Nathana, a po nim wciąż nie było śladu. Każdy zakątek terytorium stada został przeszukany i wywrócony do góry nogami. Przesłuchaliśmy każdy kontakt, ale to było tak, jakby rozpłynął się w powietrzu.
Frustracja we mnie urosła do rozmiarów nieustającego ognia, potrzeby wymierzenia sprawiedliwości za Lydię i upewnienia się
















