*****Punkt widzenia Rose*****
Cała nasza trójka opuściła słabo oświetlony pokój, uciekając przed przytłaczającą atmosferą salonu. Po drodze Lydia trzymała głowę nisko, unikając ciekawskich spojrzeń zarówno personelu, jak i klientów z najwyższego piętra.
Właściciel skinął nam głową ze zrozumieniem, gdy go mijaliśmy – wyglądało na to, że próbował ukryć przed nami stan Lydii ze względu na jej prywatn
















