*****Punkt widzenia Ashtona*****
– Stary?! Dlaczego, do kurwy nędzy, siedzisz tu sobie nago?! – głośny głos Hunta kwestionuje sytuację, gdy ten wchodzi do mojego biura.
Podnoszę palec, dając mu znak, by zaczekał, podczas gdy wciąż nasłuchuję sygnału w słuchawce. Hunt łapie aluzję i rusza, by usiąść na biurowej kanapie przy regale z książkami, otwierając przypadkowy tom i udając zainteresowanie, z
















