*****Punkt widzenia Ashtona*****
– Tylko dwóch, panie! – krzyczy jeden z moich ludzi, gdy wpadam jak burza do wskazanego pokoju, omiatając wzrokiem dwóch zwalistych mężczyzn, którzy szarpią się i warczą w ramionach moich strażników.
– GDZIE JEST TRZECI?! – żądam odpowiedzi, nie wiedząc dokładnie, którego z tej trójki brakuje...
Jak na zawołanie, frontowe drzwi otwierają się ponownie i kolejny z mo
















