*****Punkt widzenia Ashtona*****
Gdy pierwsze światło świtu przesącza się przez zasłony, rzucając miękki blask na sypialnię, budzę się z niespokojnego snu, a mój umysł już huczy ciężarem nadchodzącego dnia.
Odtwarzałem w głowie wczorajsze wydarzenie od momentu przyjęcia, składając w całość ogólną postawę i zachowanie wielu samców w watasze – widząc, jak traktowano Lydię w jej ostatnim związku i j
















