******Punkt widzenia Ashtona******
Pociąg zwolnił i zatrzymał się, gdy wjechaliśmy na terytorium sąsiedniej watahy. Serce waliło mi z niepokoju, wiedząc, że każda mijająca sekunda jest kluczowa dla Rose i naszego dziecka. Gdy drzwi się rozsunęły, pomogłem Rose wyjść na peron; jej twarz wykrzywiła się z bólu, gdy chwycił ją kolejny skurcz.
– Dalej, musimy ruszać się szybciej! – ponaglałem, a mój gł
















