*****Perspektywa Ashtona*****
Więź między Aurorą a Zenem wciąż rozkwitała, podczas gdy ja i Rose usunęliśmy się w cień, by dać im więcej czasu dla siebie...
Zen siedział u boku Aurory, a ona dobrowolnie wtuliła się w niego... wijąc się pod jego dominacją i ochroną. Owszem, była drobną wilczycą, ale dla niego była wystarczająco dobra! Jeśli cokolwiek to zmieniało, to tylko potęgowało jego poczucie
















