*****Punkt widzenia Rose*****
Jęczę głośno, przewracając się w łóżku, by odkryć ogromny ból piekący między moimi nogami...
– Rose... obudź się... – mrużę oczy, słysząc moje nowe imię wołane na głos, po czym rozklejam powoli zmęczone powieki – mrugając kilka razy, by się przyzwyczaić.
Moje oczy otwierają się, by znaleźć zielone tęczówki Alfy Ashtona wpatrujące się we mnie z góry; jego ciemne włos
















