*****Punkt widzenia Rose*****
Dłoń Ashtona zaciska się na mojej, dając kojące ciepło, które uziemia mnie pośród rosnącego napięcia w sali, gdy tlen zdaje się ulatywać na kilka chwil, kiedy patrzę, jak on wchodzi...
Szepty, które były tu zawsze, zdają się przybierać na sile, gdy czuję ciężar ciekawskich spojrzeń utkwionych w nas. Kieruję wzrok w stronę wielkiego wejścia, i oto jest – Derrick Colt –
















