**Punkt widzenia Rose**
**Miesiąc później**
Jeden miesiąc minął w wirze radości, wyczerpania i niezliczonych cennych chwil z Tommym.
Patrząc na niego teraz, kołysanego w moich ramionach, zachwycałam się tym, jak bardzo urósł od czasu przybycia. Jego niegdyś maleńkie rysy były teraz bardziej wyraziste, a oczy błyszczały ciekawością, gdy chłonął otaczający go świat.
— Cześć, maluszku — szepnęłam, sk
















