*****Punkt widzenia Rose*****
Trzask ognia tańczył w powietrzu, rzucając migoczące cienie na twarze zebranych wokół paleniska. Zachodzące słońce malowało niebo w odcieniach pomarańczu i różu, tworząc zapierające dech w piersiach tło dla naszego improwizowanego świętowania.
Sawyer siedział obok mnie; szeroki uśmiech rozciągał się na jego twarzy, gdy pławił się w cieple ognia i blasku jego niedawnej
















