Rhydian zaniósł swoją zszokowaną przeznaczoną do sypialni, delikatnie kładąc ją na łóżku. Z jej ust nie padło ani jedno słowo, więc postanowił ją otulić i wrócić na dół. Rzucił Gwen ostatnie spojrzenie i wyszedł, zadowolony, że będzie bezpieczna w apartamencie. Rhydian czuł niepokój; musiał dowiedzieć się, co się stało. Nawet myśl o tym, że jeszcze przed chwilą był obok niej, nie potrafiła go uspo
















