Rhydian zdecydował się odwieźć Gwen do domu stada, pomimo jej błagań, by pozwolił jej pojechać samej. Nieważne, jak wiele czasu spędzali razem, ani jak bardzo się do siebie zbliżyli, nie potrafił wypuścić jej samej. To nie tak, że Rhydian nie ufał Gwen – ufał. Jego głównym problemem było wykrzesanie z siebie jakiegokolwiek zaufania do wilków ze stada i do własnej matki. Ruja zaczęła tracić swój wp
















