**Rhydian**
Ostre, nagłe uderzenie dłoni Gwendolyn łączące się z jego policzkiem rozniosło się echem po cichej sypialni niczym wystrzał z pistoletu. Jego głowa odskoczyła w bok pod wpływem czystej siły jej spoliczkowania. Przez ułamek sekundy śmiertelna cisza zawisła w ciężkim powietrzu między nimi. Każdy zwykły mężczyzna, nie mówiąc już o spadkobiercy Alphy, zareagowałby natychmiastowym, oślepiaj
















