**Gwen**
Gwen zacisnęła powieki i wrzasnęła wniebogłosy. Chwilę później Rhydian stał już przed nią, chwytając ją za ramiona, potrząsając jej ciałem i raz za razem powtarzając jej imię.
"Gwen? Gwen, skarbie, co się dzieje? Gwen?" jego głos był pełen troski; otworzyła oczy, gdy poczuła na sobie tylko jego dłonie. Ktokolwiek złapał ją wcześniej, nie był Rhydianem, a to coś nie wydawało się przyj
















