Rhydian zaniósł małą dziewczynkę do szpitala. Zasnęła w jego ramionach, sprawiając, że na twarzy chłodnego mężczyzny zagościł uśmiech. Z jakiegoś powodu Karn postanowił się ujawnić, dość osłabiony, ale próbował drapać w mury, które Rhydian zbudował między nimi. Rhydian uznał, że ze swoją bestią porozmawia później – nie chciał przestraszyć śpiącego cudu. Gdy zbliżali się do szpitala, nagle pomyślał
















