**Nieznajomy**
W okolicach północy gęsty las trwał w milczeniu. Upiorne, srebrzyste światło pełni księżyca oświetlało popękaną betonową ścieżkę w głębi drzew, rzucając długie, zniekształcone cienie na wilgotną ziemię. Sylvia stała blisko krawędzi ścieżki – niezwykle zdenerwowana, drżąca ludzka dziewczyna owinięta w ciemną kurtkę. Przestępowała z nogi na nogę, niezdolna ustać w miejscu. Każde pękni
















