"Moja miłości? Wszystko w porządku?" Mordecai ukląkł przed swoją przeznaczoną, chwytając jej drżące dłonie w swoje. Ten mężczyzna zawsze wyglądał poważnie i sprawiał wrażenie, jakby nic nie mogło zburzyć jego murów, ale w tym momencie Mordecai wyglądał na nieco przerażonego. Był szanowanym i znanym człowiekiem, zwłaszcza wśród wilkołaków, co nie znaczyło, że ludzie nie wiedzieli o jego istnieniu.
















