Rhydian nie mógł przestać myśleć o bezpieczeństwie Gwen, pędząc ulicami jak szaleniec. Jego głównym celem było jak najszybsze załatwienie spraw na spotkaniu i powrót pędem do siedziby stada. Kiedy Gwen znów znajdzie się w jego ramionach, on i Karn będą mogli przestać rozmyślać i obawiać się najgorszego.
W takich chwilach Rhydian zazdrościł ludziom, którzy mogli ufać swoim rodzicom. Był pewien, że
















