Rhydian powoli opuścił wyciągniętą rękę wzdłuż ciała. Gorzki smak porażki osiadł na jego języku, suchy i duszący. Gwendolyn tkwiła w bezruchu pod przeciwległą ścianą, rozpaczliwie zasłaniając bladą twarz dłońmi, by odciąć się od jego widoku. Zdarła mu maskę. W zaledwie kilka sekund odkryła jego największą, najściślej strzeżoną tajemnicę. Tląca się głęboko w jego piersi nadzieja – kruche, żałosne m
















