"Kochanie, już nie śpisz?" Rhydian uśmiechnął się, odsłaniając zasłony w sypialni. Jego oczy błądziły po horyzoncie, ciesząc się chłodno wyglądającą pogodą na zewnątrz. Spędzili ostatnie dwa tygodnie rui w swoim mieszkaniu. Rhydian wychodził tylko po to, by radzić sobie z wymaganiami Mordecaia, w związku ze swoją potencjalną posadą. Nie był pewien, czy chce zostać Królem, i na tamten moment nie by
















