Biegła do domu tak szybko, jak potrafiła. Kobieta nie była pewna, czego się spodziewać na miejscu. Tylko jedno było jasne – kazano jej natychmiast wrócić, i tym razem nie mogła zignorować Alfy.
– Gdzieś ty, kurwa, była? – zaryczał w gniewie, gdy tylko weszła do ogromnego budynku.
– Byłam na zewnątrz – przewróciła oczami, kierując się do swojej sypialni, robiąc wszystko, by zignorować wściekłego sa
















