– Moja Królowo, jak się czujesz? Czy dziecko sprawia ci kłopoty? – Nadine stała obok Gwen, trzymając w rękach stos ręczników.
– Wszystko w porządku, dziękuję za opiekę nad nami. Naprawdę doceniam wszystko, co dla nas robisz – Gwen uśmiechnęła się, kładąc dłoń na plecach jako oparcie.
– Och, nie, pozwól, że ci z tym pomogę. Dzieci zmiennokształtnych rosną szybko, czy nie pamiętasz niczego z tego,
















