**Rhydian**
Dusząca fala mrocznych wątpliwości pociągnęła Rhydiana pod powierzchnię w dokładnie tej samej sekundzie, w której wyrachowane słowa jego matki uderzyły w jego uszy. Powietrze uleciało z jego płuc. Dźwięki domu watahy za ciężkimi mahoniowymi drzwiami przeszły w tępy, odległy szum.
*Ona cię zostawi.*
Chciał roześmiać się jej w twarz. Chciał odchylić głowę i ryczeć z czystego absurdu teg
















