"Jak poszło?" Mordecai odchylił się na oparciu krzesła, obserwując pokrytego krwią, wściekłego Rhydiana wpadającego do gabinetu. Zamiast uprzejmych powitań, obaj mężczyźni wymienili tylko proste kiwnięcie głową. Rozmowa z Rhydianem bez wkurzania jego lub jego bestii stała się dla wszystkich nie lada wyzwaniem. Przez większość czasu Rhydian rzucał się na ludzi, którzy zadawali zbyt wiele pytań. Z k
















