**Gwen**
"Puść mnie, ty kretynie!" – wrzasnęła Gwen na całe gardło, walcząc z każdą uncją siły, jaka pozostała w jej wyczerpanym ciele. Kopała nogami i waliła pięściami w twardą jak skała ścianę jego szerokich pleców. Bycie wleczoną przez wąski, słabo oświetlony korytarz jak worek ziarna rozpaliło ognisty gniew wewnątrz jej klatki piersiowej. Desperacko próbowała wyrwać się z jego żelaznego uścisk
















