Dotarli do siedziby stada szybciej, niż się spodziewali, być może dlatego, że to Rhydian prowadził. A może dlatego, że czuł potrzebę trzymania Gwen i po prostu posiadania jej u swego boku znacznie bardziej, niż tych dwóch pozostałych mężczyzn byłoby w stanie kiedykolwiek zrozumieć. Z każdą mijającą sekundą jego zapotrzebowanie na partnerkę rosło, doprowadzając go niemal do szaleństwa.
– Boże, myśl
















