**Malakor**
Zapach dymu i strachu wciąż lekko się mnie trzymał po powrocie z pola bitwy, niczym echo stworzenia udręki, które właśnie odesłałem z powrotem w pustkę. Bestia składała się wyłącznie z zębów i cieni, ale nie miała ze mną żadnych szans. Nie tej nocy. Nie wtedy, gdy każda moja myśl, każde bicie mojego serca było zakotwiczone w dziewczynie, którą sprowadziłem do domu. Mojej Królowej. Gdy
















