**Zane**
„Więc” – przeciągam, splatając palce za głową i zapadając się głębiej w jej absurdalnie miękkie łóżko. „Zamierzasz mi powiedzieć, co do cholery tam się stało, czy muszę wyciągnąć to z ciebie szantażem, wygrzebując jakieś żenujące historie z dzieciństwa?”
Leander rzuca mi spojrzenie z brzegu łóżka – to, które mówi „przeginasz”, ale ja tylko się szczerzę. Wzdycha długo i głęboko, jakby to s
















