**Leander**
Jej ciężar w moich ramionach wydaje się najkruchszą, najświętszą rzeczą, jaką kiedykolwiek trzymałem. Jej skóra wciąż jest ciepła po przemianie, zaróżowiona złotem w gasnącym świetle. Jej ciało drży lekko oparte o moje, pod ludzką skórą wciąż krążą wycieńczenie i szok, a mimo to unosi twarz ku mnie, jakby się nie bała… Patrzy na mnie, jakby mi ufała. Przełykam ciężko ślinę. A więc to j
















