Srebrne światło lało się ze świetlików, rozlewając się po marmurowych podłogach niczym płynny księżycowy ogień. Czułam to, przyciąganie starożytnej magii poruszającej powietrze, wibrującej głęboko w moich kościach. Szept czegoś starszego niż sam czas musnął moją skórę. Wokół mnie ludzie wznosili twarze ku niebiosom, gdy nici światła zaczęły opadać, pełne gracji niczym spadające gwiazdy. Każda zapu
















