Jemy i rozmawiamy, w większości o niczym. Macy opowiada mi o swoich zajęciach, o tym, że zmiennokształtni w króliki postrzegani są jako uroczy, ale bezużyteczni, dopóki nie staną na drodze wilczych pazurów i nie udowodnią, jak szybcy potrafią być. Opisuje swój pokój w akademiku, który jest malutki, zatłoczony, napchany chichoczącymi dziewczynami, i to, o ile woli moje poddasze. Ja mówię jej... mni
















