**Elowen**
Dobra, więc, tak, są demonami. Ale teraz, gdy stoją, a nie wpadają przez drzwi jak dziesięcioosobowa lawina, są... nie aż tak przerażający, jak myślałam. Wielcy, pewnie. Wysocy, potężnie zbudowani, każdy z nich wygląda, jakby został wyrzeźbiony z obsydianu i złych decyzji, ale w porównaniu z nim? W porównaniu do potężnej ściany ciemnoniebieskich mięśni obok mnie? Nie. Nikt nie jest tak
















