**Leander**
Elowen krząta się po kuchni, jakby zbudowała ją własnymi rękami, co – o ile mi wiadomo – mogło być prawdą. Zapach chleba i czegoś pikantnego wypełnia powietrze. Jest łagodny, ciepły i tysiąc razy lepszy niż w stołówce. Rozkłada rzeczy szybkimi, sprawnymi ruchami, podczas gdy Macy kręci się w pobliżu, bez słowa podając jej słoiki i przybory kuchenne. Pokazują ten rodzaj współpracy, któr
















