**Elowen**
Poranek zaczyna się wolniej niż większość, a promienie słońca leniwie rozlewają się po suficie poddasza. Zapach bekonu i czegoś słodkiego unosi się w mojej maleńkiej kuchni. Jak na kogoś, kto twierdzi, że jest smokiem, a nie panem domu, Leander cholernie dobrze odnajduje się przy kuchence. Nuci pod nosem, przewracając naleśniki, boso i bez koszulki, a jego włosy wciąż są wilgotne po pry
















