**Elowen**
Macy prowadzi mnie przez hałas i ciała z pewnością kogoś, kto tu pasuje. Im głębiej wchodzimy, tym robi się ciemniej. Jest przytulnie, mroczno, pełno tu śmiechu, cichych głosów i migoczącego blasku świec, który załamuje się na cieniach. Kiedy się zatrzymuje, robi to przed grupą skuloną w tylnym rogu... To zdecydowanie demony. Każde z nich emanuje tą powolną, niebezpieczną mocą, która bu
















