**Elowen**
Dźwięk w jego klatce piersiowej znów się zaczyna – głębokie, niskie dudnienie, które wibruje w powietrzu między nami, i na bogów, robi z moim ciałem coś całkowicie niedorzecznego. Przelewa się przeze mnie jak ciepły miód, osadza się nisko w brzuchu, a moje kolana niemal odmawiają posłuszeństwa. To musi być ta cholerna więź, na pewno, bo logiczna część mojego mózgu nigdy nie chciałaby ro
















