Kolejnego przystanku nie sposób przeoczyć. Sklep meblowy wznosi się niczym patchworkowa wieża na samym końcu ulicy, jego okna ułożone są nierówno, a każda szyba świeci w innym kolorze. Szyld nad drzwiami mieni się i zmienia układ z każdym mrugnięciem oka: Umeblowanie, Zaklęcia, Artykuły Domowe, Marzenia. Niemal tracę równowagę, gdy tylko przekraczamy próg. Panuje tu chaos. Najlepszy rodzaj chaosu.
















