– Tak. Jak seks. Brałem też na siebie dodatkowe zlecenia. Te trudniejsze. Roboty, które były ryzykowne i niebezpieczne. Musiałem zapanować nad swoją frustracją, a spuszczenie komuś pieprzonego łomotu było na to skutecznym sposobem.
– To dokładnie to, przed czym twoja przodkini chciała was uchronić w modlitwach.
– Zgadza się, ale wkroczyliśmy na nieznane terytorium. Dwie dekady, Amalio. Spędziłem p
















