„Nie znajdziesz w tym ani jednej wady” – stwierdził Valerio, a jego głęboki głos przeciął napiętą ciszę w luksusowym samochodzie.
Amalia zignorowała go. Odwracała w tę i z powrotem szeleszczące białe kartki, a ciężki pergamin głośno ocierał się o warstwy jej koronkowej sukni ślubnej. Studiowała wydrukowane parametry, z drobiazgowym skupieniem omiatając wzrokiem kolumny czarnego tuszu.
„I tak nawe
















