W następnym tygodniu Lucia pomagała Amalii spakować jej rzeczy, które miała zabrać ze sobą do willi w Katanii. Wyjeżdżali rano i Amalia musiała przyznać sama przed sobą, że prawdopodobnie będzie jej brakować życia na farmie.
Każdego wieczoru Valerio trzymał ją w ramionach, ale nigdy nie próbował niczego więcej. Każdego ranka wyjeżdżał do pracy w takiej czy innej części posiadłości. Po śniadaniu Do
















