„Amalia!” – Massimo zauważył ją przed innymi, wstał ze swojego miejsca i obszedł stół, by zamknąć ją w uścisku. Złożył pocałunek na jej czole. – „Tak się cieszę, że zdecydowałaś się do nas dołączyć. Wyglądasz pięknie, moja droga”.
„Dziękuję”. Spojrzała nieśmiało w dół na białą letnią sukienkę, którą wyciągnęła z szafy.
„Dobrze dziś wypoczęłaś?”
„Tak, dziękuję”.
„Później utniemy sobie małą pogawędk
















