Valerio się uśmiechnął. Jego wargi wygięły się w wyraźny, zadowolony półuśmieszek, gdy Amalia fizycznie szamotała się, napierając na jego nieustępliwe ciało. Jej drobne dłonie odpychały jego klatkę piersiową, próbując uwolnić swoje delikatne ciało z jego zaborczego, żelaznego uścisku. Nie zamierzał jej wypuścić. Jej opór jedynie podsycał jego rozbawienie. Rozkoszował się jej ognistym, zadziornym u
















