Valerio wpatrywał się w swoją żonę i zastanawiał, jak ten seksowny kociak, którego zostawił w kąpieli z pianą, zmienił się w oziębłą i zalaną łzami kobietę wskazującą na drzwi.
Zamknął oczy i w myślach policzył do dziesięciu, po czym głośno wypuścił powietrze przez nos i kucnął przed rozzłoszczoną kobietą. Chwycił jej dłonie.
„Przepraszam”. Prawie zaśmiał się na widok zaskoczenia na jej twarzy wyw
















